Ten dzień był bardzo długi, pracowity ale efektywny. W ciągu całej sesji mieliśmy idealna pogodę do robienia zdjęć. Światło było niesamowicie miękkie, a przed wieczorem na horyzoncie wymalowały nam się piękne chmury. Marzyłem tylko aby po powrocie do Białegostoku spadł deszcz, żeby sesja zakończyła się w lekkiej mżawce. Niestety mżawki nie było ale za to spadł rzęsisty deszcz. Podglądając Ewelinę i Marka przez suto zaparowany wizjer w aparacie udało mi się złapać kilka interesujących fotek.
Marek Tobie nawet kapryśna pogoda nie jest w stanie przeszkodzić w robieniu pięknych zdjęć. Super sesja! Swoja drogą u nas było zupełnie odwrotnie, najpierw deszcz, a później słońce. No i ta tęcza... Specjalnie dla nas:)
Życie jest złożone z trylionów sekund, które przemijają niedostrzeżone lub nie do końca zapamietane. My wyłapujemy te momenty i mrugnięciem migawki aparatu zamieniamy je we wspomnienia.
Marek Tobie nawet kapryśna pogoda nie jest w stanie przeszkodzić w robieniu pięknych zdjęć. Super sesja!
OdpowiedzUsuń na zawszeSwoja drogą u nas było zupełnie odwrotnie, najpierw deszcz, a później słońce. No i ta tęcza... Specjalnie dla nas:)